czeska bajka

Czechy nieznane. Czechy inne niż Praga lub przygraniczne miejscowości. Kraj traktowany przez nas trochę po macoszemu, byle dalej, bo ze względu na radary – już nie szybciej. – Pojedźmy tym razem inaczej – zaproponowałam. – Bardziej na południe. Kierunek Czeskie Budziejowice.

Nie mieliśmy planu. Wiedziałam tylko, że chcę zobaczyć… zamki. One są dla mnie najlepszym wehikułem czasu. Szybki rzut oka na mapę. – Zajedźmy do Hluboká nad Vltavou! Coś tam chyba jest.

Przywitało nas małe miasteczko z nielicznymi miejscami do parkowania. I unikalnym klimatem.

SONY DSC

– Idziemy na wzgórze, gdzieś tam musi być nasz zamek… Dobrze ukryty przed przypadkowym turystą. Znaleźliśmy się już na linii dachów, a on pozostawał niewidoczny.

IMG_8019

Tego się jednak nie spodziewaliśmy. Nie takiej skali. Jakby w jednej chwili przenieść się do Francji. Uderzyła nas biel murów i klasa obiektu.

Zachwyciłam się. – Dlaczego nie pisze się o nim szeroko?

SONY DSC

Koronka. Wszystko wykończone z dbałością o szczegół. I wszystko takie jasne, jakby niedawno odnowione. Wyszczotkowane.

SONY DSC

Otaczający ogród nieco przypalony. Róże i pelargonie odurzone słońcem. Miały prawo, było okrutnie ciepło.

SONY DSC

Nie przeszkadzało to jednak turystom, aby wyławiać w ogrodzie kadry. Oni tam, a ja tu.

SONY DSC

Szybko okazało się, że to miejsce ulubione także przez profesjonalistów. Niestety, sesje ślubne są wszędzie…

SONY DSC

– Patrz… anglojęzyczni cudzoziemcy przymierzali się do grupowego zdjęcia. Przed chwilą zakończyli uroczystość w sąsiadującej kaplicy. Druhny w jednobarwnych sukienkach. Drużbowie w szarych garniturach. Bardzo elegancko. Szykownie.

SONY DSC

Zeszłam z kręconych schodów, aby przyjrzeć się im z oddali. Nie naruszać ich prywatnej uroczystości.

IMG_8011

– Idziemy dalej. Zamek sprawiał wrażenie, że jego mury nigdy się nie skończą. Olbrzymi obiekt. Niestety, nie udało się nam kupić biletów, aby zwiedzić wnętrza. Żałowałam, bo musiały być wspaniałe.

IMG_8013

W okolicy pełno zakamarków. Dodatkowych budynków pełniących swoje funkcje, a także miejsc do odpoczynku, o których mało kto wiedział.

SONY DSC

– Patrz! Jest i oranżeria. Szklany obiekt wysuwał się z kadru. Jej delikatność kontrastowała z solidnością murów.

SONY DSC

Wszystko łączyło się ze sobą. Tajemne przejścia. Wyobraźnia działała. – Jaką historię mógłby ten zamek opowiedzieć?

SONY DSC

Wiele kontrastów.  Każdy detal ma znaczenie. Można ich szukać  także w drzwiach wejściowych. Elementach wygładzonych od licznych rąk.

SONY DSC

Istotny detal dojrzałam także w autach naszych cudzoziemskich nowożeńców. Panna młoda dojechała tutaj klasykiem, a pan młody sportowym BMW Z4 z cylindrem na masce.

SONY DSC

A oto całość. – Bajkowy, prawda?

IMG_8004