na tarasie

.:. vol. 2

powietrze jest niewolne, spróbuj je tylko z siebie wypuścić…

Achronologicznie. Bo czas można lekko zakrzywić. Wystarczy się spotkać.

– Wiesz co? Jest taka cudna pogoda, że cieszy ten szyberdach – mówił.

– Wiesz co? A ja chciałabym tak pojechać cabrio, tylko co robić na polnych, zakurzonych  drogach?

Małe, zupełnie nieznaczące dylematy w drodze do jednej z podwarszawskich miejscowości-ogrodów.

[w tle plumkające sobotnie radio]

Nawigacja pokazała miejsce docelowe. Zasunęła się zapadka zamku centralnego i znaleźliśmy się w zielonym otoczeniu. – Tak, tego jednego mi brakuje – pomyślałam. – Tarasu w rozległym ogrodzie…

– Siadajcie – usłyszeliśmy. Kobiecy głos zapowiedział przyjazd. Pysznego jedzenia.

SONY DSC

Skubaliśmy sery. I gruszki. I domowy pasztet. Rozsiadaliśmy się na akacjowych krzesłach. A pod nogami biegał on. Harry.

SONY DSC

Chrumkał niesamowicie. Byłby wspaniałym tłem w horrorach klasy B. Ale wystarczyło tylko na niego spojrzeć, aby pojawił się szeroki uśmiech. Jemu można wszystko wybaczyć.

SONY DSC

Słuchały. Psy brały udział w pogawędce. O wakacjach.

SONY DSC

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>