Motor Show oczami kobiety

– Jedziemy do Poznania! Nie mogę przecież pominąć Motor Show! Wprawdzie nie są to targi z oprawą z moich marzeń, ale przynajmniej w jednym miejscu mam przegląd nowości i komunikacji marketingowej. Zatem zabraliśmy się na A2 i po przepisowych dwóch godzinach z okładem znaleźliśmy się na miejscu. Na dojazdówce do kompleksu targowego oczywiście korki, ale mając zeszłoroczne doświadczenia w tyle głowy, wiedzieliśmy już, jak postępować z szukaniem miejsca do parkowania.  Parking w Starym Browarze nie zawiódł.

Sprawny zakup biletów i znany nam rozkład hal. Przeszliśmy szybko przez campery – to jakoś nie moja bajka. Z jednej strony dają wolność, ale też niesamowite ograniczenie w zwinności przemieszczania się. A może po prostu jestem jeszcze za młoda, aby to poczuć…

Hala Grupy Volkswagen, jak i rok temu, pełna ludzi. Nie sposób znaleźć czysty kadr. To już standard, że Porsche budziło największe emocje.

SONY DSC

Do nowego Audi Q7, które premierę miało na targach, zwyczajnie się nie dopchałam. Najlepszym rozwiązaniem było wejście na antresolę i złapanie szerokiej perspektywy.

SONY DSC

SONY DSC

– Patrz, ale się odgrodzili… Jaguara można było dotknąć wyłącznie za zaproszeniami. To dziwna polityka marek premium, chcących podtrzymywać wrażenie ekskluzywności. Podobnie Maserati, Aston Martin czy Rolls Royce…  Zapewne stała też za tym pragmatyka, bo auta wygłaskane tysiącami rąk tracą nieco na wartości. Ale jak inaczej pobudzać pragnienia i aspiracje u tych młodych dziewczyn i chłopaków, jak nie bezpośrednim doświadczeniem marki?

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Przebijałam się przez tłumy. – Aaa, tym właśnie ostatnio jechałam… Pomarańczowy Lexus RC F prezentował się godnie w centrum hali.

SONY DSC

SONY DSC

– I tym też – mówiłam, patrząc na  czerwoną Teslę. Ależ ja stałam się rozpuszczona…

SONY DSC

Na targach brakowało mi zdecydowanie prototypów, samochodów przyszłości. Może to będzie polska Arrinera albo jeden z modeli Nissana…

SONY DSC

SONY DSC

Gdzieś tu musi być, Ford nie może przecież zawieść… I stał. Nowy Mustang wzbudzał takie achy-ochy i wybuch męskich feromonów, że zaczęła mnie od nich boleć głowa. Powiedzmy wprost – jest mega seksowny, szczególnie w tej czerwieni!

SONY DSC

Pomyślałam od razu o pracy i jednym z Klientów, który takim autem w wersji cabrio będzie rozbijał się po Route 66.

SONY DSC

– To chyba jakaś pomyłka… – pomyślałam, widząc wciśnięty na koniec kolejnej hali wystawowej stand BMW. Wprawdzie witał mnie wszędzie baner marki, podgrzewając atmosferę, że I ///M BACK, ale jak przyszłam odwiedzić mój świat, to zostałam odprawiona z kwitkiem. Nie sposób było dotrzeć zarówno do segmentu i, jak i M. Wiadomo nie od dziś, że BMW zbudza ogromne emocje, ale czemu tego nikt nie przewidział… ?!

SONY DSC

Widziałam tylko morze głów i napisy. Stwierdziłam, że na testowanie nowości pojadę sobie po prostu do salonu.

SONY DSC

Samochody to oczywiście i piękne dziewczyny. Niestety, hostessy były mniej spektakularne niż rok temu. Nie było zbiorowego wyginania się na maskach. Aczkolwiek zawsze można było kogoś ustrzelić, ucinając przy tym obcas.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Cieszyły również kolory lakierów. Widoczne jest odchodzenie od dominujących jeszcze na drogach tonów srebra i czerni. Zaczynamy w motoryzacji kochać barwność, do niedawna utożsamianą tylko z wyborami kobiet.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Co było jeszcze? Motocykle, quady, retro, fani audio… – generalnie wszystko związane z motoryzacją. Dla mnie nawet za dużo. Najlepszy był jednak tekst usłyszany tuż przed wyjściem z ust anonimowego chłopaka — Jestem zaskoczony faktem, że jest tu tyle kobiet!

No właśnie!

Motoryzacja to także nasz świat.

SONY DSC